Kiedy rodzic nie płaci zasądzonych alimentów, a egzekucja komornicza okazuje się bezskuteczna, rodzic samodzielnie wychowujący dziecko staje przed ogromnym wyzwaniem finansowym. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy obowiązek finansowy można przenieść na dalszych krewnych.
Czy można żądać alimentów na dziecko od jego dziadków? Tak, polskie prawo przewiduje taką możliwość, jednak obwarowane jest to bardzo surowymi warunkami.
Obowiązek subsydiarny – co to oznacza w praktyce?
Zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 128 k.r.o.), obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Jednak to rodzice są w pierwszej kolejności zobowiązani do utrzymania swojego dziecka.
Obowiązek dziadków ma charakter tzw. obowiązku subsydiarnego (posiłkowego). Oznacza to, że babcia i dziadek nie płacą alimentów zamiast rodzica, ale dopiero wtedy, gdy spełnienie tego obowiązku przez rodziców jest niemożliwe.
Zgodnie z art. 132 k.r.o., odpowiedzialność dziadków (jako osób zobowiązanych w dalszej kolejności) aktywuje się wyłącznie w trzech sytuacjach:
- Gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności (np. rodzice dziecka nie żyją).
- Gdy żyjący rodzic nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi.
- Gdy uzyskanie od rodzica na czas potrzebnych środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.
Kluczowy warunek: Stan niedostatku dziecka
Sąd Najwyższy w swoich licznych orzeczeniach (m.in. sygn. akt III CR 89/66 oraz III CRN 66/74) wyraźnie podkreśla, że aby dziadkowie zostali obciążeni alimentami, musi zostać spełniona jeszcze jedna, fundamentalna przesłanka: dziecko musi znajdować się w niedostatku.
Czym jest niedostatek? To sytuacja materialna, w której dziecko (reprezentowane przez rodzica) nie może w pełni zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w zakresie utrzymania i wychowania na podstawowym, egzystencjalnym poziomie.
To diametralna różnica w porównaniu do alimentów od rodziców. Rodzice muszą dzielić się z dzieckiem każdą wolną kwotą, by zapewnić mu równą stopę życiową. Dziadkowie odpowiadają tylko wtedy, gdy dziecku brakuje na podstawowe minimum.
Przykład z sali sądowej
Jeśli ojciec dziecka nie płaci alimentów, ale matka zarabia na tyle dobrze, że samodzielnie zapewnia dziecku jedzenie, leki, mieszkanie, a nawet zajęcia dodatkowe czy wakacje – dziecko nie jest w niedostatku.
Jak podkreślił Sąd Okręgowy Warszawa-Praga (sygn. akt IV Ca 950/17): jeżeli jeden z rodziców zapewnia dzieciom niezbędne środki, nie powstaje obowiązek alimentacyjny dziadków, nawet jeśli ten opiekuńczy rodzic ponosi przy tym znaczny nakład sił.
Ile wynoszą alimenty od dziadków?
Jeśli dojdzie do procesu, wysokość alimentów od dziadków nie jest automatycznie przepisywana z długu, jaki posiadał rodzic. Zgodnie z art. 135 k.r.o. wysokość ta zależy od:
- Usprawiedliwionych, podstawowych potrzeb wnuka.
- Możliwości zarobkowych i majątkowych babci lub dziadka.
Sąd weźmie pod uwagę wysokość emerytury lub renty dziadków, koszty ich własnego utrzymania, zakupu leków oraz stan ich zdrowia. Jak wskazał Sąd Najwyższy (sygn. akt III CRN 205/76): dziadkowie mogą być zobowiązani jedynie do takich świadczeń, na jakie pozwalają ich realne możliwości finansowe.
Pozew przeciwko dziadkom jako taktyka procesowa
W praktyce sądowej skierowanie pozwu o alimenty przeciwko dziadkom bywa czasami stosowane jako pewna taktyka procesowa.
Wytoczenie powództwa przeciwko rodzicom dłużnika alimentacyjnego potrafi działać na niego niezwykle motywująco. Wizja tego, że to jego właśni rodzice (babcia i dziadek dziecka) będą musieli tłumaczyć się przed sądem ze swoich dochodów i płacić za jego uniki, niejednokrotnie zmusza niesolidnego rodzica do nagłej spłaty zadłużenia i regularnego wywiązywania się z obowiązków.
Podsumowanie
Alimenty od dziadków są środkiem ostatecznym. Aby je uzyskać, należy wykazać przed sądem rejonowym, że egzekucja od drugiego rodzica jest bezskuteczna, Ty mimo najwyższej staranności nie jesteś w stanie samodzielnie utrzymać dziecka, a w konsekwencji małoletniemu grozi skrajne ubóstwo (niedostatek).